Czy czeka nas legislacyjny pat i krypto-paraliż?
Od dłuższego czasu w Polsce obserwujemy swoistą „karuzelę wetowską” wokół ustawy o rynku kryptoaktywów. Projekt jest procedowany, uchwalany, a następnie — wetowany. Obecnie kolejnym elementem tej legislacyjnej układanki jest oczekiwanie na decyzję Prezydenta Karola Nawrockiego, co do losów ustawy przyjętej przez Sejm i Senat w dniu 21 maja 2026 r. Decyzję w tej sprawie Prezydent powinien podjąć do dnia 11 czerwca 2026 r.
Wejście w życie przedmiotowej ustawy ma kluczowe znaczenie nie tylko dla podmiotów działających na polskim rynku kryptoaktywów, lecz także dla zwykłych obywateli korzystających z usług tego sektora. W teorii, brak krajowych przepisów implementujących unijne prawo, nie oznacza braku regulacji jako takiej — rozporządzenie MiCA już funkcjonujące w unijnym porządku prawnym winno być bezpośrednio stosowane w Polsce — lecz może prowadzić do praktycznego paraliżu istotnej części polskiego rynku kryptowalut.
Warto przypomnieć, że rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1114 z dnia 31 maja 2023 r., czyli tzw. MiCA — Markets in Crypto-Assets Regulation — jako rozporządzenie unijne obowiązuje bezpośrednio i co do zasady nie wymaga implementacji w taki sposób jak dyrektywa. Problem polega jednak na czym innym: do jego skutecznego stosowania w Polsce konieczne jest przyjęcie krajowych przepisów wykonawczych, w szczególności określających właściwy organ nadzoru nad rynkiem kryptowalut oraz procedury związane z udzielaniem zezwoleń.
Dotychczasowa działalność podmiotów rynku kryptoaktywów opierała się w znacznej mierze na statusie VASP, który — w dużym uproszczeniu — wraz z wejściem w życie MiCA zostaje zastąpiony reżimem CASP. Różnica pomiędzy VASP, a CASP sprowadza się przede wszystkim do podstawy prawnej oraz zakresu regulacji. Status VASP (Virtual Asset Service Provider) wywodzi się głównie ze standardów FATF oraz krajowych regulacji AML i obejmował podmioty świadczące usługi związane z aktywami wirtualnymi, takie jak giełdy kryptowalut, kantory, usługi transferu czy przechowywania aktywów. Regulacja VASP koncentrowała się przede wszystkim na przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.
Status CASP (Crypto-Asset Service Provider) wynika natomiast wprost z unijnego rozporządzenia MiCA i odnosi się do dostawców usług w zakresie kryptoaktywów funkcjonujących w ujednoliconym reżimie regulacyjnym Unii Europejskiej. Reżim CASP obejmuje nie tylko obowiązki z zakresu AML, lecz także wymogi organizacyjne, kapitałowe, ostrożnościowe i informacyjne, zasady ochrony klientów oraz możliwość paszportowania usług na terytorium całej Unii Europejskiej.
MiCA przewiduje, że zezwolenia na prowadzenie działalności w charakterze dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów powinny być wydawane przez właściwe organy państw członkowskich. Tymczasem brak polskiej ustawy oznacza brak wyznaczenia takiego organu w krajowym porządku prawnym. W praktyce uniemożliwia to polskim podmiotom skuteczne ubieganie się o wymagane prawem unijnym zezwolenia.
Datą graniczną w tej układance legislacyjnej jest dzień 1 lipca 2026 r. Po tej dacie dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów, którzy korzystali z okresu przejściowego, będą musieli posiadać zezwolenie przewidziane przez MiCA albo utracą możliwość dalszego świadczenia usług w dotychczasowym modelu na terenie UE. Sam UKNF wskazywał, że jeżeli do tego czasu w Polsce nie zostanie wyznaczony właściwy organ, krajowe podmioty mogą utracić możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów do czasu uzyskania odpowiedniego zezwolenia.
Skutek? Polscy dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów mogą zostać zablokowani regulacyjnie, podczas gdy podmioty z innych państw członkowskich, które uzyskają zezwolenie MiCA od swojego krajowego nadzorcy, nadal będą mogły świadczyć usługi transgranicznie na rzecz polskich klientów.
Omawiana luka regulacyjna może prowadzić do nierównej konkurencji, odpływu biznesu za granicę oraz ograniczenia działalności polskich firm. Jednocześnie brak krajowych przepisów wykonawczych oznacza słabszą ochronę klientów i inwestorów. Utrudnione staje się egzekwowanie obowiązków informacyjnych, prowadzenie skutecznego nadzoru oraz reagowanie na nadużycia, w tym na przykład nieuczciwe oferty tokenów, czy obecność na rynku podmiotów działających bez wymaganego zezwolenia.
Prowadzenie działalności w zakresie usług dotyczących kryptoaktywów bez uzyskania zezwolenia CASP wiąże się z istotnym ryzykiem regulacyjnym, sankcyjnym i reputacyjnym. Po zakończeniu właściwego okresu przejściowego świadczenie takich usług bez zezwolenia może zostać uznane za działalność niezgodną z MiCA, narażając podmiot m.in. na działania nadzorcze, sankcje administracyjne, nakaz zaprzestania działalności, wpisanie do rejestru podmiotów niezgodnych z MiCA oraz utratę zaufania klientów i kontrahentów. ESMA prowadzi rejestry MiCA obejmujące m.in. autoryzowanych dostawców usług w zakresie kryptoaktywów oraz podmioty niezgodne z MiCA.
Ryzyko to ma znaczenie również z perspektywy późniejszego ubiegania się o zezwolenie CASP. Organ nadzoru, oceniając wniosek, bada bowiem nie tylko spełnienie wymogów formalnych, organizacyjnych, kapitałowych i compliance, lecz także wiarygodność, reputację oraz dotychczasowy sposób prowadzenia działalności przez wnioskodawcę i osoby nim zarządzające. Uprzednie prowadzenie działalności bez wymaganej autoryzacji może zostać zatem potraktowane jako okoliczność negatywnie wpływająca na ocenę rękojmi prawidłowego i ostrożnego prowadzenia działalności regulowanej, a w skrajnym przypadku utrudnić albo opóźnić uzyskanie zezwolenia CASP.
W praktyce opóźnienie wejścia w życie omawianej ustawy, oznaczać będzie chaos regulacyjny i organizacyjny dla podmiotów z sektora kryptowalut, zwiększone ryzyko sporów z klientami oraz realne osłabienie pozycji polskiego rynku kryptoaktywów wobec konkurencji z innych państw. Dla sektora kluczowe jest bowiem nie tylko samo obowiązywanie MiCA, lecz także sprawne stworzenie krajowych mechanizmów pozwalających stosować te przepisy w Polsce.
Na obecnym etapie pozostaje nam oczekiwać na decyzję Prezydenta co do przyszłości procedowanej ustawy. Niezależnie od dalszego przebiegu procesu legislacyjnego, nasza Kancelaria jest przygotowana do obsługi podmiotów rynku kryptoaktywów w nowym reżimie regulacyjnym, w tym do wsparcia w postępowaniach o udzielenie zezwolenia CASP.
Komentarz do wyroku TSUE z 11 czerwca 2026 r. w sprawie C-903/24 (Zmarka): odsetki za opóźnienie i wymóg wskazania konkretnej kwoty roszczenia w wezwaniu do zapłaty lub reklamacji.
Wyrok TSUE w sprawie C-744/24 wywołał falę komentarzy o „rewolucji w SKD”. W praktyce orzeczenie wymaga ostrożnej, szczegółowej analizy i nie przesądza automatycznego stosowania sankcji kredytu darmowego.
Dnia 12 lutego 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił wyrok w pierwszej zawisłej przed TSUE polskiej sprawie, dotykającej problematyki stosowania w umowach kredytowych klauzul zmiennego oprocentowania w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR.